czwartek, 24 października 2019

Iron Golems (Warcry)

Moi drodzy!

Przed wami kolejna skończona praca. Tym razem banda chaosowych golemów do gry Warcry.
Połowę modeli robiłem na streamach z serii Godzina Malowania Dziennie i parę pomysłów podrzucili mi widzowie.

Oto kolory jakie użyłem:

skóra - Kislev Flesh, Agrax
stal - Leadbelcher, Nuln, Agrax, Ironbreaker
czerwony pancerz - Warplock Bronze, Sycorax Bronze, Blood Angels Red
brązowy pancerz - Warplock Bronze, Sycorax Bronze
podstawki - Astrogranite

Poniżej kilka fotek i filmik:




niedziela, 8 września 2019

Beastclaws Raiders - Huskard on Thundertusk

No i następny mamucik do kolekcji... jeszcze trzech!





Beastclaws Raiders - Thundertusk Raiders

Hej!

Kolega Kamil z Łodzi wciągnął mnie w AoS. Miałem je malować kiedyś tam sobie na półkę, a ten dziad jeden wziął mnie na grę i mi się spodobało. Tak więc siedzę i maluję ten obrzydlistwa!



Tak, ten model mógłby dostać więcej detali, ale i tak wygląda zajebiście, w sumie to dzięki modelowi a nie mojemu malowaniu, ale zawsze. Cała armia (pięć modeli) będzie wyglądać zajebiście.



wtorek, 20 sierpnia 2019

Warcry oraz problemy ze streamem

Witajcie!

Co ja miałem dzisiaj za dzień! Argh!!! Nie dość, że zaraz przed streamem mój Windows stwierdził, że musi załatać wszystkie dziury i zajmie mu to jakieś 45 minut, to jeszcze jak już się obudził, to okazało się, że krztusi się internet i stream się wysrał. Wszystkich którzy wpadli serdecznie przepraszam za zamieszanie. Nie tak planowałem...

No ale co udało mi się mimo wszystko pomalować? Ano to:




Udało mi się skończyć dwa zestawy Azyrite Townscape do gry Warcry.


Dokończyłem też trzech Iron Golemów do bandy z podstawki z gry.

I poszedłem spać... bo dość, ile można. Zdenerwowałem się, ale konstruktywnie.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Bitewniakowy piąteczek

Witajcie!

W ten piąteczek postanowiłem odpocząć od pracy, umówiłem się ze znajomymi i od południa planowaliśmy grać w gry. Niestety Kryspin ze sklepu Stagraf jest niezawodny i spóźnił się 30 minut. Dokładnie tak jak się spodziewaliśmy.

Po wejściu rozłożyliśmy sobie tereny, które pomalował Sisi dla nas do systemu Necromunda. Ale my tym razem wyskoczyliśmy z naszymi 40tkowymi figurkami i zagraliśmy, przekornie, w Kill Teama.

Moje Kontrastowe Orki spotkały się ze Shvagrowymi Ultramarinesami. Zagraliśmy misję, w której otrzymuje się punkty za każdego przeciwnika zabitego w calu od naszego wojownika, czyli w walce wręcz z ręki, pistola, kolanami czy tam łokcia.





Dlatego też moje Groty postanowiły zaszarżować jego kapitana i sześciu chyba zginęło w pierwszych turach. Wynik ogólnie skończył się jakoś 7:2, dla Shvagra oczywiście.


Moi Komandosi biegną wpitolić Ultramarinsom wyposażeni w nielegalną broń. Dzięki ForgeWorld... Dzięki Games Workshop.



Potem koledze Kamilowi pokazałem jak się gra w Warcry. Graliśmy jego Nighthauntem i moimi duszkami na moje Gobbosy. Niestety zapomniałem zabrać kart specjalnych dla moich band, więc graliśmy tylko na uniwersalne abilitki. Tak więc tego... RAMPAGE!


Misja była na znaczniki / artefakty, także tego... hop hop i trzy były moje.


Tutaj odbyło się rozlewanie krwi... której duchy nie miały. Więc nie musieliśmy malować maty na czerwono. Squigi spisały się wyśmienicie.


Ten Chainrasp nie spodziewał się, jak daleko może skoczyć Hopper. Tym bardziej, że odkryliśmy już z Nathanem że nasze modele mają Fly. I cyk myk wcisnąłem go na plecki duszka. W tej misji graliśmy na zabicie grupy Shield, w którym były trzy Chainraspy.


Ostatni się próbował uchować, ale ostatecznie został zaciukany.


A tu mój Herder zaciukał Spirit Hosta, który był już na ostatnim woundzie, dzięki silnym szczękom Squiga.

Ogólnie dzień dość owocny. Trzy gry. Dwie osoby potencjalnie wkręcone. Jedna osoba odświeżyła sobie Kill Team i zakupiła Commanders. Będzie grane. Będą batrepy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...